Senegalczyk Papa Bouba Diop, który od kilku lat jest już piłkarskim emerytem, uważa, że koledzy z reprezentacji jego kraju nie mogli w fazie grupowej MŚ 2018 trafić na lepszych rywali. – Po prostu lepiej się nie dało – komentuje. 

Diop grał w barwach Senegalu w pamiętnym dla tego kraju mundialu w 2002 roku. Zwycięstwo w meczu otwarcia z ówczesnymi mistrzami świata, Francuzami, a później awans aż do ćwierćfinału, pokonując po drodze, między innymi, Szwecję. Według 39-letniego pomocnika w Rosji drużyna ma szansę osiągnąć jeszcze więcej. – Dzięki takiemu losowaniu obecni piłkarze mogą osiągnąć jeszcze więcej niż my w 2002 roku. I życzę im tego. Doszliśmy do ćwierćfinału, a oni spokojnie mogą to powtórzyć. Zakwalifikują się z grupy dalej i będzie dobre. Jest to jak najbardziej wykonalne – powiedział.

Mimo że była gwiazda reprezentacji Senegalu nie kryje zadowolenia ze składu grupy H, ma świadomość, iż na mistrzostwach nie ma słabych drużyn. Jest także zdania, że każdy poważnie myślący o osiągnięciu czegoś więcej, niż wyjście z grupy, nie może bać się żadnego rywala, nawet takiego z najwyższej póki. – Jeśli kwalifikujesz się na mundial, to nie masz wyboru. Nie jesteś tam, aby starać uniknąć się Francji czy innego zespołu – powiedział Diop. – Jeśli chcesz być wielki, musisz mierzyć się z wielkimi i pokonywać ich – dodał.

Senegal batalię o mistrzostwo świata rozpocznie spotkaniem z Polską. Pierwszy gwizdek tego spotkania zaplanowano na 19 czerwca na godzinę 17. Kalendarz meczów MŚ 2018 – zajrzyj i zobacz, jak wygląda dokładny terminarz!