Podopieczni Jurgena Kloppa pozbawieni wsparcia kontuzjowanych Mo Salaha i Roberto Firmino pokonali we wtorek na Anfield Road FC Barcelonę w stosunku 4:0, dzięki czemu odrobili straty z pierwszego meczu (0:3) i zagrają w wielkim finale UEFA Champions League. Dziś poznamy drugiego finalistę.

Liverpool FC w finale Ligi Mistrzów po niesamowitym rewanżu. Kto dołączy?

Choć od rewanżowego pojedynku Liverpoolu FC z FC Barceloną minęło niewiele ponad dwanaście godzin, to można zaryzykować tezę, że napisano o nim już wszystko. Zwłaszcza o postawie piłkarzy z Merseyside, którzy po raz kolejny zapisali się złotymi zgłoskami na kartach historii europejskiego futbolu. Nie ma chyba drugiego klubu na świecie, który z taką regularnością dokonywałby rzeczy z pozoru niemożliwych.

W samym tylko XXI wieku, choć to ten XX był okresem najbardziej obfitujących w sukcesy The Reds, udało się LFC wygrać finał UEFA Champions League z AC Milan pomimo, że do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 0:3 czy też odwrócić losy rywalizacji z Borussią Dortmund, kiedy to podopieczni Kloppa od stanu 1:3 przeprowadzili prawdziwą szarżę, która zakończyła się zwycięstwem 4:3 i awansem.

We wtorek 7 maja na Anfield Road udało się awansować do wielkiego finału najbardziej prestiżowego z europejskich pucharów mimo porażki 0:3 na Camp Nou i braku dwóch liderów, Mo Salaha i Roberto Firmino. Sprawy w swoje ręce wzięli Divock Origi, i Georginio Wijnaldum (autorzy dubletów) i Trent Alexander-Arnold, którego rzut rożny, po którym padł decydujący gol, przejdzie do historii na wieki.

Zwycięstwo 4:0 nad FC Barceloną, która ma składzie Leo Messiego, czyli najlepszego obecnie piłkarza na świecie, to coś niesamowitego. Coś o czym będzie dyskutować się przed długie lata.

Zwłaszcza, jeśli Liverpool FC sięgnie po upragnione trofeum, co nie jest przecież przesądzone. Final z Ajaksem Amsterdam lub Tottenhamem (1:0 przed rewanżem) dopiero 1 czerwca.

Liverpool FC w finale Ligi Mistrzów po niesamowitym rewanżu. Kto dołączy?
5 (100%) 1 vote[s]