Przebrnięcie przez fazę grupową rozgrywek UEFA Champions League dla potentatów pokroju Liverpoolu FC jest tylko formalnością. Prawdziwa walka rozpoczyna się dopiero na wiosnę, kiedy startuje runda pucharowa. Obrońcy trofeum sprzed roku rozpoczną ją o godzinie 21:00 we wtorek 18 lutego na Wanda Metropolitano w Madrycie, gdzie zmierzą się z miejscowym Atletico.

Liga Mistrzów: Liverpool FC rozpoczyna obronę trofeum! (Fot. Liverpool FC/Twitter)

Liverpool vs Atletico na start 1/8 LM

Podopieczni Juergena Kloppa uważani są za dosyć zdecydowanego faworyta dwumeczu z „Rojiblancos”, ale nawet dla bukmacherów wynik pierwszego meczu, który zostanie rozegrany na terenie „Atleti” pozostaje sprawą otwartą. Trudno się temu dziwić, bo choć TheReds prezentują iście kosmiczną formę, to nawet oni są tylko ludźmi, którzy zaliczają wpadki.

Tych w sezonie 2019/2020 było naprawdę niewiele. Ekipa z Anfield Road już zapisała się w historii europejskiego futbolu, zdobywając aż 76 ze 78 możliwych do wywalczenia punktów w pierwszych 26. kolejkach zmagań którejkolwiek z lig z tzw. wielkiej piątki (Premier League, LaLiga, Serie A, Bundesliga i Ligue 1).

Jakby tego było mało, Jordan Henderson i spółka notują aktualnie serię 17 kolejnych zwycięstw ligowych i 42 spotkań bez porażki w Premier League. Po raz ostatni przegrali bój o ligowe punkty w styczniu… 2019 roku. W bieżącym sezonie jako jedyny dwa punkty urwał im Manchester United (1:1).

To właśnie wynik tamtego meczu oraz mordęga LFC z SSC Napoli w fazie grupowej (0:2 na wyjeździe i 1:1 u siebie) sprawia, że Atletico Madryt może mieć nadzieję na korzystny wynik. Przynajmniej w tym pierwszym, domowym starciu.

Na więcej na miejscu kibiców „Rojiblancos” jednak byśmy nie liczyli, bo zmierzą się z aktualnymi, klubowymi mistrzami świata i triumfatorami Ligi Mistrzów sprzed roku, którzy w swoich szeregach mają aż czterech z siedmiu najlepszych piłkarzy świata wg plebiscytu „France Football”.

W drugim z wtorkowych spotkań Borussia Dortmund zmierzy się na Singla Iduna Park z Paris Saint-Germain. Wiele wskazuje na to, że Łukasz Piszczek rozpocznie mecz w wyjściowej jedenastce i będzie toczył pojedynki z Brazylijczykiem Neymarem, który już uporał się z urazem.