Kostarykańska federacja piłkarska postanowiła zrezygnować z usług Oscara Ramireza. Prowadzona przez niego drużyna zdobyła w Rosji jeden punkt.

Po mistrzostwach świata federacje piłkarskie zawsze robią „porządki” w sztabach szkoleniowych. Mowa tu – oczywiście – o drużynach, które na mundialu nie poradziły sobie najlepiej. Ostatnio ze swoją funkcją pożegnał się, między innymi, Adam Nawałka oraz trener reprezentacji Hiszpanii, która odpadła niespodziewanie już w 1/8 finału.

Do osób zwolnionych po turnieju w Rosji dołączył teraz Oscar Ramirez. Federacja w Kostaryce postanowiła nie przedłużać kontraktu ze szkoleniowcem, po tym jak prowadzony przez jego zespół zdobył zaledwie jeden punkt.

„Kontrakt Oscara wygasł po meczu ze Szwajcarią. Decyzja o jego nieprzedłużaniu została podjęta w porozumieniu z Komitetem Wykonawczym federacji. Chcę podziękować trenerowi za cały wysiłek włożony w pracę” – powiedział Rodolfo Villalobos, prezes piłkarskiej federacji w Kostaryce.