Coraz gorzej rysuje sportowa przyszłość Górnika Zabrze. Walczący w bieżącym sezonie o utrzymanie zespół będzie musiał sobie radzić od lipca bez Igora Angulo, który ogłosił odejście z klubu. W jego ślady mogą pójść niemal wszyscy liderzy „Trójkolorowych”, którzy wzbudzają zainteresowanie drużyn z lig zagranicznych.

Górnik od lata bez Angulo, inni liderzy też mogą odejść!

Angulo odejdzie w czerwcu z Górnika

To już przesądzone, Igor Angulo nie będzie bronił barw Górnika Zabrze w sezonie 2020/2021. Baskijski snajper, który przez niespełna cztery lata zdobył ponad 80 goli dla zabrzan, zdecydował się odrzucić ofertę nowego kontraktu.

O powodach takiej, a nie innej decyzji 36-letni napastnik poinformował w dość obszernym wywiadzie, jakiego udzieli redaktorowi Leszkowi Błażyńskiemu, który ukazał się w środowy wydaniu z „Przeglądu Sportowego”:

„Warunki, jakie mi zaproponowano, są bardzo odległe od chociażby oferty tureckiej. Zostanę w Górniku do czerwca, a później niestety będę musiał rozstać się z klubem. To dla mnie bardzo trudna decyzja, ale czasami w życiu trzeba podejmować takie wybory. Mogłem pójść na kompromis, stracić trochę finansowo, aby zostać, ale nie mogę sobie pozwolić na większe ustępstwa (…)” – powiedział król strzelców PKO Ekstraklasy z minionego sezonu.

Wszystko wskazuje jednak na to, że baskijski zawodnik nie opuści kolegów już zimą tylko pomoże w walce o utrzymanie. Nieprzejednani są bowiem działacze 14-krotnego Mistrza Polski, którzy już jakiś czas temu stwierdzili, że nie oddadzą swojego najskuteczniejszego strzelca przed rundą wiosenną, w której będą walczyć o utrzymanie.

Oferty dla liderów Górnika

Inny z dziennikarzy sportowych, Piotr Koźmiński z „Super Expressu”, zdradził we wtorek na Twitterze, że do Górnika wpływają również oferty za innych wiodących piłkarzy. W tym gronie są przede wszystkim obrońcy: Boris Sekulić, Erik Janża i Paweł Bochniewicz.

Wcześniej zabrzanie odrzucili ofertę dla Przemysława Wiśniewskiego, jaka miała wpłynąć ze Slavii Praga. Łakomym kąskiem jest też Jesus Jimenez, a zainteresowanie wzbudzają również Martin Chudy i Łukasz Wolsztyński, którego kontrakt obowiązuje tylko do końca roku kalendarzowego.