Reprezentacja Francji we wtorek awansowała do wielkiego finału tegorocznego. Jeszcze żadnej drużynie, licząc od 1998 roku, nie udało się trzy razy grać o puchar świata.

„Trójkolorowi” w Rosji zameldują się w finale po raz trzeci w ciągu dwudziestu lat. Do tej pory ich bilans jest remisowy – w 1998 roku wygrali, natomiast w 2006 po rzutach karnych musieli uznać wyższość Włochów.

Francja w finale na moskiewskich Łużnikach zmierzy się ze zwycięzcą pojedynku Anglia – Chorwacja, który rozegrany zostanie 11 lipca o godzinie 20. Faworytami bukmacherów są Wyspiarze, ale gracze z Bałkanów na pewno nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa na tym turnieju.

W statystykach dotyczących występów w finale Francuzów gonili także Brazylijczycy oraz Niemcy, ale – jak wiadomo – obie te reprezentacje zakończyły już swoje występy na tegorocznych mistrzostwach.

Pojedynek o najważniejsze piłkarskie trofeum odbędzie się 15 lipca o godzinie 17.