Mistrzowie Polski chcą za wszelką cenę zatrudnić u siebie Adama Nawałkę. Na Łazienkowskiej nie pyta się już o to, czy w ogóle, ale kiedy były trener kadry pojawi się na ławce trenerskiej.

Adam Nawałka: Nie byliśmy gorsi od rywali

Legia w pierwszej kolejce Ekstraklasy przegrała 1:3 z Zagłębiem Lubin. Dla kibiców była to z pewnością gorzka pigułka do przełknięcia, natomiast dla właścicieli klubu – okazja do zastanowienia się nad przyszłością. A w tej coraz częściej widzi się przy Łazienkowskiej Adama Nawałkę.

– „Tak mi się obiło o uszy, że na korytarzach przy Ł3 to się nie dyskutuje o tym czy Adam Nawałka przyjdzie tam pracować. Dyskutuje się o tym kiedy przyjdzie – zdradził Wiśniowski. – Niski pressing w europejskich pucharach się może przydać” – napisał na Twitterze Łukasz Wiśniowski, dziennikarz portalu „Łączy Nas Piłka”, którego nieoficjalnie informacje bardzo często się sprawdzają.

Według kuluarowych doniesień, Adam Nawałka na początku ma być zatrudniony w Legii Warszawa na stanowisku dyrektora sportowego. Dopiero później będzie mógł zastąpić Chorwata Deana Klafuricia, gdy osiągane przez niego wyniki nie będą zadowalać szefostwa stołecznej drużyny.